Realizacje druku 3D – zobacz, co już wydrukowaliśmy
Poniżej 13 zleceń, które dobrze pokazują zakres naszej pracy – od pojedynczej, unikalnej części zamiennej do klasycznego auta, przez modele reklamowe i statuetki na zawody, po serie liczone w tysiącach sztuk pod twardy termin. Każde zdjęcie to prawdziwe zlecenie, nie wizualizacja.
Statuetki dla Akademickiego Klubu Sportowego KUL
Punktem wyjścia było wyłącznie stare, niewyraźne zdjęcie patrona klubu, profesora Czesława Martyniaka – żadnego skanu ani modelu referencyjnego. Przy wsparciu AI zrekonstruowaliśmy jego rysy w postaci modelu 3D, a samą figurkę zaprojektowaliśmy tak, żeby dobrze prezentowała się z każdej strony. Postument drukowaliśmy osobno i łączyliśmy klejem, a statuetkę ustawialiśmy pod kątem względem stołu roboczego – to skróciło czas potrzebny na podpory. Pierwsza partia liczyła ponad 70 sztuk pod konkretny termin wydarzenia klubowego; rok później klub wrócił po kolejną turę.
Tryb do przepustnicy EGR – Dodge
Ten egzemplarz wygląda niepozornie, ale rozwiązał realny problem: bez tej zębatki przepustnica EGR w Dodge’u w ogóle nie działała, a części nie sprzedawano osobno. Klient sprawdzał opcję sprowadzenia całej przepustnicy z USA – ponad 1600 zł plus tygodnie oczekiwania na przesyłkę i odprawę. Wydrukowaliśmy zamiennik w ASA; gdy klient zgłosił, że element pracuje pod większym obciążeniem niż zakładaliśmy na starcie, przygotowaliśmy drugą wersję w PA6-GF – nylonie wzmacnianym włóknem szklanym, dla wyższej trwałości.
Tryb do licznika – Pontiac z lat 70.
Klasyczny pontiac z lat 70. omal nie trafił do garażu na stałe przez jedną zepsutą część licznika – dokładnie ten typ awarii, przy którym oryginalnej części po prostu nigdzie już nie kupisz. Na podstawie zużytego elementu przygotowaliśmy zamiennik w ASA, materiale odpornym na obciążenia mechaniczne panujące wewnątrz licznika. Auto wróciło na drogę bez konieczności poszukiwania dawno wycofanego z produkcji podzespołu.
Adapter okienny do webasto – KIA Sportage
Zlecenie, w którym liczył się przede wszystkim czas: klient przesłał kilka wymiarów rury i otworu okiennego, a następnego dnia miał gotowy adapter do przeprowadzenia przewodu ogrzewania postojowego przez szybę KIA Sportage. Wydrukowany w PETG, bez zbędnych poprawek – prosty projekt, szybka realizacja bez przeciągania w czasie.
Dekoracje walentynkowe
Nie każdy projekt w naszym portfolio to odpowiedź na czyjąś awarię – czasem to własny pomysł zrealizowany od podstaw we własnej pracowni. Zaprojektowaliśmy i wydrukowaliśmy serię walentynkowych dekoracji: serduszka, przestrzenny napis „love” oraz wariant z balonikami, w PLA. Dobry przykład na to, że nasza flota radzi sobie równie dobrze z zamówieniami komercyjnymi, jak i czysto kreatywnymi projektami.
Obudowa do mini komputera Lenovo ThinkCentre Tiny
Klient miał już gotowy plik do druku – naszym zadaniem było precyzyjne wykonanie obudowy poprawiającej chłodzenie niewielkiego komputera Lenovo ThinkCentre Tiny. Mimo kompaktowych wymiarów sprzęt ma naprawdę mocną specyfikację: procesor i7-8700T, 64 GB RAM, dysk NVMe 1 TB i kartę graficzną RX 6400 – obudowa w PETG musiała więc dobrze odprowadzać ciepło, nie tylko estetycznie wyglądać.
Obudowy do systemu rejestracji czasu pracy pracowników
RCM Control potrzebował nie prototypu, a w pełni funkcjonalnej, gotowej do wdrożenia obudowy – z insertami wkręcanymi na gorąco, które pozwalają na wielokrotny montaż i demontaż bez zrywania gwintu. Argumentem za drukiem 3D była matematyka projektu: forma wtryskowa potrzebna do uruchomienia produkcji seryjnej kosztowałaby około 150 000 zł, podczas gdy jedna wydrukowana obudowa to 250-300 zł. Materiał – PETG Matte – dobraliśmy celowo, żeby finalny produkt miał stonowaną fakturę i nie zdradzał, że powstał na drukarce 3D.
Przekładnia do odkurzacza
Zużyta przekładnia miała jeden konkretny problem: dolny otwór pod prostokątny bolec napędowy był już tak wyrobiony, że część przestała trzymać napęd, a zamiennika nie dało się kupić osobno. Rozwiązaliśmy to dwuetapowo – górną geometrię zdigitalizowaliśmy skanerem 3D Creality Raptor, dolną zaprojektowaliśmy od podstaw w CAD, dopasowując tolerancje pod wcisk. Gotowy element klient zestawił suwmiarką z oryginałem i potwierdził zgodność co do milimetra.
Skanowanie trzeciego światła stop – Fiat Ducato
Nie każde zlecenie kończy się wydrukiem – czasem chodzi wyłącznie o precyzyjny skan. Klient planował wstawić dodatkową kamerę cofania w tylną lampę Fiata Ducato i potrzebował dokładnej geometrii trzeciego światła stop, żeby zaplanować wycięcie otworu bez ryzyka uszkodzenia oryginalnej obudowy. Skanowanie 3D dało pełną chmurę punktów referencyjnych – bezpieczniejszy punkt wyjścia niż ingerencja w lampę na oko.
Statuetki na zawody łyżwiarskie
Organizatorzy Biellmann Cup w Krynicy-Zdroju zgłosili się z terminem, który praktycznie wykluczał złożony projekt – pięć dni do rozpoczęcia zawodów. Postawiliśmy na prostotę: płaską, rozpoznawalną sylwetkę łyżwiarki, którą dało się wydrukować szybko i w dużej liczbie jednocześnie na kilku maszynach z naszej floty. Ostatecznie na podium trafiło 75 statuetek – zawody odbyły się zgodnie z planem.
Tryb do napędu bramy
Drobny element, ale kluczowy dla działania całego napędu – koło zębate o 20 mm dolnej średnicy i 10 mm górnej zębatki, wewnątrz napędu bramy wjazdowej. Przy tak małych detalach zastosowaliśmy dyszę 0,2 mm, żeby uzębienie odwzorować z odpowiednią dokładnością. Efekt: właściciel wymienił jedną zębatkę zamiast całego napędu.
Tulejka dźwigni rewersu – traktor New Holland TD5
Oryginalna tulejka dźwigni rewersu była montowana na wcisk termiczny – bez odpowiedniego osprzętu warsztatowego nie dało się tego powtórzyć w zwykłym garażu. Zaprojektowaliśmy więc tulejkę dwuczęściową, składaną, która mimo innej metody montażu trzyma równie pewnie jak oryginał. Naprawa kosztowała ułamek ceny nowej dźwigni – klient zaoszczędził ponad 1000 zł.
Wiatraki do gry planszowej
Zlecenie trafiło do nas w trybie awaryjnym – inny wykonawca nie nadążał z produkcją, a agencja reklamowa miała twardy, nieprzesuwalny termin dostawy gry planszowej. Do wydrukowania zostało ponad 2000 sztuk drobnych wiatraczków; wzięliśmy na siebie 1000 z nich, uruchamiając od razu całą dostępną flotę drukarek, resztę dokończył drugi wykonawca. Presja czasu nie pozwalała na długie planowanie – liczyło się tempo reakcji.







































